Tomasz Sroczyński Trio ‎– Primal

  • „Primal” to muzyka zbudowana na jednym dźwięku i jego alikwotach, w połączeniu z pochodami ćwierć i półtonowymi. – Przeczytać możemy na stronie wydawnictwa For Tune.
Producent: For Tune
Kod produktu: 0103(009)
39,00 zł
/ szt.
Komu udało się rozwiązać muzyczny rebus z początku prosimy o chwilową amnezję i podjęcie dyskursu nad konwencją trio Tomasza Sroczyńskiego carta blanca – od nowa i bez uprzedzeń. Po co uprzykrzać sobie życie teoriami, których kalkulacje psują całe wrażenie i dławią życie samej muzyki, a „Primal” to płyta która tym życiem tętni. Każda część to odrębne istnienie, które na nowo powstaje, napędza się, naturalnie zwalnia i umiera. Prymitywizm egzystencji człowieka sprowadzony został tu do minimalnych środków ekspresji, które przez większość czasu budowane są na aleatorycznych strukturach, a więc dzięki wprowadzeniu elementu przypadkowości kompozytorskiej i wykonawczej. W reakcji z trzema instrumentami z początku wydaje się to absurdalnie chaotyczne, tym bardziej, że muzyka kipi sporą dozą atonalności i dodekafoniczną techniką budowania kompozycyjnych kreacji.

Instrumenty zostają wzajemnie napędzane do momentu kiedy osiągając efekt kulminacyjny nawiązują ze sobą ciepłą harmonię, która powstała z wrzącej dzikości, swoją ostateczną idylliczną równowagą nastroju i brzmienia rozbudza naszą fantazję i wrażliwość na dźwięk. Każdy instrument jest bowiem odrębnym elementem, który w swojej prymitywności instynktów szuka swojego brzmieniowego wyzwolenia. Nie ma w tym krzty nienaturalności, a emocje wydają się tworzyć i kreować w bardzo dziewiczy sposób. Ten album to chyba jedna z najtrudniejszych płyt, które dane mi było tak łatwo zrozumieć pod względem emocjonalnego wydźwięku. Rozwiązania sekcji rytmicznej zaowocowały specyficznym klimatem spontaniczności. Najbardziej zaskakująca jest jednak linia skrzypiec. Instrument ten bowiem z reguły niesie za sobą przecież patetyczne i dostojne brzmienie, a mimo to równie świetnie sprawdził się w rachitycznych strukturach projektu Sroczyńskiego.

Dynamika, napięcie i dramaturgia trzyma w napięciu nie zwalniając z obowiązku słuchania ani na chwilę. Mimo swojej brzmieniowej niedorzeczności jest w tym albumie magia, która mnie pochłonęła. Bardzo przejmujące wydawnictwo, którego wirtuozeria abstrakcji i brak akordowej wzajemności uwiedzie wielu przeciwników jazzowej awangardy.

Konrad Beniamin Puławski - laboratoriummuzycznychfuzji.com

Opinie użytkowników
Zapytaj o produkt:

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
Zamknij
Jplayer
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel