Robert Glasper Experiment ‎– Artscience

  • Robert Glasper, muzyk, wokalista, kompozytor, aranżer, producent, podopieczny wytwórni Blue Note… Ten 38 letni Amerykanin urodzony w Texasie jest muzycznym perpetuum mobile, ciągle tworzy i zaskakuje.
Producent: Blue Note
Kod produktu: 00602547970503
35,00 zł
/ szt.
2016 jest rokiem Roberta Glaspera, któremu wszystko, za co się weźmie, świetnie się udaje. Najpierw dwie płyty w związku z premierą filmu „Miles Ahead” Dona Cheadle’a, a teraz „ArtScience”, album wydany pod szyldem Robert Glasper Experiment, czyli kolektywu, z którym pianista penetruje terytoria mniej jazzowe. Lubię patrzeć na te płyty jak na zamkniętą trylogię: „Everything’s Beautiful” to genialny melanż współczesnego r’n’b ze szczątkowymi często frazami wyjętymi z mniej lub bardziej znanych nagrań Milesa Davisa; soundtrack „Miles Ahead” to w większości kompilacja kanonicznych rzeczy Davisa, uzupełniona o ważne z punku widzenia fabuły autorskie kompozycje Glaspera. A „ArtScience” świetnie koresponduje ze słowami filmowego Davisa, który miałby, jak sądzę, w Glasperze ideal­nego partnera: „don’t call it jazz. It’s social music”.

Zgrabnie tego na język polski nie da się przetłumaczyć („muzyka społeczna” brzmi beznadziejnie, prawda?), ale sens jest chyba jasny – nie chodzi o etykietę, a o zdolność do komunikowania się z odbiorcą, dwustronny przepływ energii i inspiracji, pozostawanie w głównym nurcie tego, co aktualne, nowe i rozwijające. „ArtScience” jest modelowym przykładem social music, bo nie dość, że zachowuje bajecznie wysoki poziom artystyczny, to ma do tego ogromny, popowy potencjał.

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich albumów RGE (nagrodzone Grammy „Black Radio” i „Black Radio 2”, na których zespołowi towarzyszył panteon gwiazd (Erykah Badu, Mos Def, Lalah Hathaway, Me’shell Ndegeocello, Common, Jill Scott, Snoop Dogg, Faith Evans, Norah Jones), „ArtScience” jest wymyślony zupełnie bez gwiazdorskiego szpanu. Komponują grają i śpiewają wyłącznie stali członkowie zespołu: saksofonista, wokalista i klawiszowiec Casey Benjamin, basista Derrick Hodge i perkusista Mark Colenburg. Glasper dał zespołowi swoje nazwisko, ale rysunek na okładce przedstawia wszystkich muzyków, co znajduje odzwierciedlenie w zawartości krążka.

Zaczyna się… czystym jazzem, grupową improwizacją free. Z jazgotu łagodnie wyłania się riff, który okazuje się mostem prowadzącym do królestwa podszytego elektroniką r’n’b (a jak się później okaże, także lejtmotywem całej płyty). Lider przedstawia zespół i już mamy przebój za przebojem. Ja najbardziej lubię utrzymany w rytmie disco, ozdobiony smyczkami Day to Day, świetny jest też rozpędzony jak kłusak No One Like You, a w pościelówie You and Me bębniarz użył cudownie obciachowego brzmienia werbla, które pamiętacie pewnie z prywatek w latach 80. Równie rozkosznie snuje się też cover Tell Me a Bedtime Story Hancocka.

Kulminacją płyty jest Find You z agresywnym, instrumentalnym refrenem – zespół osiąga brzmienie wręcz kosmiczne, utopione w przesterach i pogłosach; jeśli mi się to z czymś kojarzy, to może z legendarnym nagraniem Pata Metheny’ego The Roots of Coincidence. Potem – aż do finału – robi się coraz spokojniej; to w zasadzie jest zbiór ballad, które uprzyjemnią wieczorną drogę autem do domu, a i w domu, gdy posłucha się ich cokolwiek uważniej, zapewnią swoim wyrafinowaniem estetyczną satysfakcję.

Adam Domagała - jazzforum.com.pl

Opinie użytkowników
Zapytaj o produkt:

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
Zamknij
Jplayer
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel